Skoda Rapid Spaceback - kobiecy samochód idealny
na wypady za miasto (i nie tylko). Poznaj wyniki testów redakcji Polki.pl

Mam na imię Paulina i przez kilka dni testowałam Skodę Rapid Spaceback.
Auto towarzyszyło mi w dojazdach do pracy - mieszkam pod Warszawą. Zabrałam je także na weekendowy wypad do lasu i nad Zalew Zegrzyński. I co mogę wam powiedzieć? Chciałabym takie mieć!


Po kilku dniach tak się zgrałam z tą czerwoną strzałą, że przyznaję się bez bicia, nie miałam ochoty się z nią rozstawać. Trafił mi się taki piękny model - czerwony - wersja Monte Carlo. Tak, tak, kolor nie jest najważniejszy, ale nie ma co się krygować - kieruję się nim przy wyborze auta…




Wiadomo - wygląd to nie tylko kolor. Model Spaceback jest - ho, ho - designerski. Nowoczesne rozwiązania spodobają się każdej kobiecie. Przede wszystkim to bardzo zgrabne auto - nie za wielkie, kompaktowe, kobiece. Mnie szczególnie zachwyciła jego linia, kształt reflektorów, elegancka tapicerka, połączenie kolorów we wnętrzu i na zewnątrz… A dach - panoramiczny z dwiema kurtynami - to po prostu bajka! Dodatkowo dach jest przedłużony i łączy się z klapą tylnego bagażnika, więc piękne niebo zaglądało do mnie z każdej strony. Za dnia uśmiechało się do mnie słońce, wieczorem oczko puszczały mi gwiazdy… Tak, wiem, rozmarzyłam się. Ale ładne rzeczy i do tego funkcjonalne wprawiają mnie w taki nastrój.





A spalanie paliwa? WOW! Po 500 km było jeszcze ponad pół baku. Silnik o pojemności 1,4 l (w benzynie), a zasuwał jakby miał co najmniej 2.0 l w TDI. Przy tym auto jest szybkie, zwinne i dynamiczne. Nie ma kłopotów z wyprzedzaniem na trasie, pięknie przyspiesza. To zasługa nowoczesnego elastycznego silnika.

Kolejna zaleta - pakowny bagażnik, który pomieści wiele. A jak potrzeba jeszcze więcej miejsca - w kilka sekund można złożyć tylne siedzenia i zyskać dodatkową przestrzeń. Szafa z IKEA wejdzie.



Czułam się bezpiecznie w tym aucie. ABS, ESC i 6 poduszek powietrznych. Skoda dobrze radziła sobie nie tylko na trasie, ale też na wiejskich i leśnych dróżkach - to zasługa nowoczesnego i dość wysokiego zawieszenia i 15-calowych kół. Nie czułam dyskomfortu na wertepach. Poza tym siedzenia w wersji Monte Carlo świetnie trzymają ciało i są bardzo wygodne.





Inne wygody, które umilą życie każdemu kierowcy to:
Kierownica - naprawdę dobrze leżała w rękach i można ją regulować w dwóch płaszczyznach.
Nawigacja z ekranem z boku i na desce rozdzielczej - nie trzeba odrywać wzroku od drogi. Do tego ma bardzo dobre oprogramowanie - bo pokazywała nawet najmniejsze przejezdne dróżki.
Radio - nie gubi sygnału nawet w głuszy.
Reflektory - dzienne i nocne. Plus doświetlanie zakrętów.
Schowki i haki - bardzo praktyczne rozwiązania.
Miejsce na kubeczki w drzwiach.
Podłokietnik tam gdzie trzeba - nie za wysoko, nie za daleko.
Elektromechaniczne wspomaganie kierownicy - czuć na drodze!
Dwa gniazda USB - można ładować telefony i inne urządzenia.
Pojemnik na odpadki pod fotelem.
Skoda ostrzega nas, gdy jest za mało powietrza w oponach i wspomaga ruszanie pod górę - to bardzo przydatne funkcjonalności!



Co mogę dodać? Auto zwracało uwagę na drodze, a inni kierowcy wpuszczali mnie w korkach.
Oddajcie mi tę Skodę!


Zdjęcia i film: Art Rozbiewski Photography



Jaki samochód do ciebie pasuje?

Jeśli nie wiesz, jakim autem powinnaś jeździć,

rozwiąż nasz test!